Twoje punkty R
Zamknij [X]
Przykładowa wiadomość ...

Temat: rajd dakar

Organizatorzy Rajdu Dakar poinformowali dziś o śmierci Pierra Cherpina, jednego z motocyklistów biorących udział w rajdzie.>
Dziesiąty etap rajdu Dakar rozpoczął się w Neom i poprowadził aż do Al-Ula w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej. Zawodnicy mieli do pokonania 583 kilometry, w tym 342 km odcinka specjalnego. Jakub Przygoński ukończył etap na dobrym 5. miejscu, zaledwie pięć minut poźniej niż zwycięzca etapu Yazeed Al Rajhi. Dobry występ zanotował dziś także Kamil Wiśniewski – quadowiec ORLEN Team zameldował się na mecie jako 6. zawodnik w swojej kategorii, dzięki czemu utrzymał korzystną 6. lokatę w klasyfikacji generalnej.>
Jakub Przygoński był piąty w Rajdzie Dakar. Nadal zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji samochodów. >
Mimo problemów z przebitymi oponami nadal czwarty w rywalizacji samochodów w Rajdzie Dakar jest Jakub Przygoński. Dziewiąty etap wygrał prowadzący w rajdzie Francuz Stephane Peterhansel.>
Motocyklista Orlen Teamu Maciej Giemza wycofał się z Rajdu Dakar po wypadku na początku 9. etapu. Powodem decyzji było zerwanie więzadeł barkowych i złamanie kości stopy. Polak czuje się dobrze.>
Yazeed Al-Rajhi wygrał pierwszą część etapu maratońskiego 43. edycji Rajdu Dakar. Jakub Przygoński i Timo Gottschalk zajęli piąte miejsce. W klasyfikacji generalnej Orlen Team zajmuje czwartą pozycję. >
Jakub Przygoński zajął 4. miejsce w Rajdzie Dakar. Polak znajduje się tuż za podium i ma duże szanse wskoczyć do ścisłej czołówki wyścigu.>
Jakub Przygoński awansował na czwarte miejsce w Rajdzie Dakar. >
W czwartym etapie 43. Rajdu Dakar Jakub Przygoński i Timo Gottschalk zajęli szóste miejsce. W stolicy Arabii Saudyjskiej Rijdzie trzeci raz z rzędu najszybszy okazał się Katarczyk Nasser Al-Attiyah, który wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej Francuza Stephane'a Peterhansela. >
Startujący lekkim pojazdem UTV Aron Domżała i Maciej Marton zajęli czwarte miejsce na 2. etapie Rajdu Dakar w Arabii Saudyjskiej. >
Jakub Przygoński z teamu Toyoty zajął dziewiąte miejsce na pierwszym etapie Rajdu Dakar z Dżuddy do Biszy. Najszybszy był Hiszpan Carlos Sainz (Mini). Dobrze spisali się także nasi motocykliści Orlen Teamu - Maciej Giemza uzyskał 18. czas, a 21. był Adam Tomiczek. >
43. edycja Rajdu Dakar zaczęła się dla Polaków bardzo dobrze. W prologu koło Dżuddy w Arabii Saudyjskiej trzecie miejsce zajął jadący quadem Kamil Wiśniewski. Wśród kierowców samochodów Jakub Przygoński był czwarty.>
3 stycznia rusza 43. edycja największego i najtrudniejszego rajdu na świecie. Dakar, po ponad czterech dekadach w Afryce i Ameryce Południowej, na dobre zagościł na Bliskim Wschodzie. Po raz drugi zostanie rozegrany na pustynnych i tajemniczych terenach Arabii Saudyjskiej. Już po raz 22. odbędzie się z udziałem przedstawicieli ORLEN Team, reprezentowanych w tym roku przez kierowców samochodów – Jakuba Przygońskiego i Martina Prokopa, quadowca Kamila Wiśniewskiego oraz motocyklistów – Macieja Giemzę i Adama Tomiczka.>
Najtrudniejszy, najbardziej dziki, najbardziej brudny i najbardziej piaszczysty – tak jest określany słynny Rajd Dakar przez kierowców, którzy odważyli się wziąć w nim udział. Już na początku stycznia rozpocznie się 43. edycja tego fascynującego wydarzenia. Na starcie zamelduje się czternastu sportowców z Polski. Z powodu pandemii rywalizacja odbywać się będzie w specjalnym reżimie sanitarnym.>
Paulo Goncalves był czołowym reprezentantem zespołu Hero MotoSports Team Rally. Tegoroczny Dakar był jego trzynastym. >
Z końcem trzynastego etapu zakończyła się 37. edycja najtrudniejszego rajdu świata. Do mety w Rosario dojechali najszybsi i najwytrwalsi uczestnicy. Wśród nich znalazła się piątka reprezentantów Orlen Team. Jedynym Polakiem, któremu nie udała się ta sztuka, był Rafał Sonik. Polacy przeszli przez prawdziwe rajdowe piekło. Tym bardziej cieszy fakt pokonania przeciwności, które miały miejsce na odcinku ponad 9-tysięcy kilometrów. >
Dla uczestników, przedostatni etap Rajdu Dakar, stanowił do tej pory największe wyzwanie pod względem dystansu. Ponad 900 kilometrowy odcinek nie przyniósł decydujących rozstrzygnięć. W górzystym terenie kierowcy nie mieli łatwego zadania, gdyż trasa wiodła wąskimi ścieżkami, które były bardzo trudne technicznie. Ostatecznie monotonny, długi odcinek, był niezwykle wyczerpujący. Zawodnicy musieli być nie zwykle czujni, gdyż na tym etapie zmagań mają bardzo wiele do stracenia.>
Jedenasty odcinek specjalny na trasie z La Rioja do San Juan liczył 431 kilometrów i był zróżnicowany pod względem nawierzchni. Dla zawodników szczególnie uciążliwy był wszechobecny fesz-fesz. Drobny pył, który przyczepia się do każdej powierzchni w znacznym stopniu ogranicza widoczność. Ponadto z powodu wysokiej temperatury, organizatorzy ponownie skrócili etap dla quadowców i motocyklistów. W tych ekstremalnych warunkach reprezentanci Orlen Team nie ustali w walce o jak najlepsze pozycje.>
Jeśli dziewiąty etap był dla zawodników piekłem, to wczorajsze zmagania na wydmach Fiambali były prawdziwą rajdową apokalipsą. Praktycznie nikt nie ustrzegł się błędów, a wiele załóg traciło po kilka godzin, na szukanie trasy przygotowanej przez legendę Dakaru i aktualnego dyrektora sportowego rajdu, Marca Come. Ponownie odcinek specjalny został skrócony. Tym razem nie z powodu ekstremalnych temperatur, a potężnych burz, które przeszły nad trasą etapu i zamieniły wyschnięte koryta w nieprzejezdne grząskie brody. Pomimo takiego zabiegu wielu kierowców na mecie zameldowało się po zachodzie słońca. Już dzień wcześniej kierowcy mieli spore problemy z pokonaniem trasy, był to tylko przedsmak tego co czekało ich w centrum piaskowego piekła. Na szczęście wszyscy polscy kierowcy ponownie zameldowali się na mecie. >
Uczestnicy Rajdu Dakar przeżyli prawdziwe piekło na ziemi. Pętla ze startem i metą w Belén, była najkrótszym odcinkiem specjalnym, ale jednocześnie najbardziej wymagającym etapem tegorocznego wyścigu. Z troski o życie zawodników, organizatorzy skrócili etap o 100 kilometrów. Po ulewnych deszczach i przeprawach przez rwące rzeki oraz jeździe po śniegu i lodzie, przyszedł‚ czas na ekstremalne temperatury oraz zdradziecki piasek wydm Fiambali. Po szybkich etapach nadeszła pora na ekstremalne wyzwania. Legenda rajdu, a obecnie dyrektor sportowy - Marc Coma, już przed startem zapowiadał, że będzie to jeden najtrudniejszych Dakarów w historii.>
Najnowsze